Nagle gaśnie światło.

Przestaje działać internet. Lodówka milknie. Pompa obiegowa instalacji grzewczej nie pracuje. Brama garażowa nie chce się otworzyć. Po kilku godzinach rozładowują się telefony.

Jeżeli przerwa trwa kilkanaście minut – zwykle jest to tylko niedogodność.

Ale co, jeśli energii nie będzie przez kilka godzin, całą noc albo dłużej?

I tutaj pojawia się bardzo ważne pytanie:

czy dom z fotowoltaiką będzie miał prąd podczas blackoutu?

Wiele osób odpowiada:

„Przecież mam panele na dachu. Jak świeci słońce, będę miał prąd”.

Niestety – zwykła instalacja fotowoltaiczna podłączona do sieci zazwyczaj nie zapewnia zasilania domu podczas awarii sieci.

Do tego potrzebny jest odpowiednio zaprojektowany system zasilania awaryjnego.

Wyjaśniamy krok po kroku, jak działa backup, jaką rolę może pełnić magazyn energii i jak przygotować dom na Podhalu na dłuższą przerwę w dostawie energii.

Co właściwie oznacza blackout?

Blackout to rozległa lub długotrwała przerwa w dostawie energii elektrycznej.

Przyczyn może być wiele – od ekstremalnych zjawisk pogodowych i uszkodzeń infrastruktury po poważniejsze awarie systemu elektroenergetycznego.

Nie każda przerwa w dostawie prądu jest oczywiście blackoutem.

Dla właściciela domu najważniejszy jest jednak skutek:

sieć przestaje dostarczać energię, a urządzenia w budynku przestają działać.

Rządowy Poradnik Bezpieczeństwa zwraca uwagę, że długotrwały brak energii może oznaczać również problemy z ogrzewaniem, wodą, internetem, łącznością czy płatnościami elektronicznymi.

Dlatego przygotowanie domu nie powinno sprowadzać się wyłącznie do kupienia latarki.

Czy fotowoltaika działa podczas awarii prądu?

To jeden z największych mitów dotyczących fotowoltaiki.

Mam panele = podczas awarii mam prąd.

Niekoniecznie.

Typowa instalacja fotowoltaiczna typu on-grid współpracuje z siecią elektroenergetyczną.

Jeżeli sieć znika, falownik powinien odłączyć instalację od niej.

Dlaczego?

Między innymi ze względów bezpieczeństwa.

Wyobraźmy sobie, że operator wyłącza fragment sieci, ponieważ pracownicy mają usunąć awarię.

Gdyby domowe instalacje fotowoltaiczne nadal bez kontroli podawały energię do przewodów, na których pracują służby techniczne, powstałoby poważne zagrożenie.

Dlatego podczas zaniku napięcia sieciowego standardowa instalacja on-grid przestaje zasilać sieć – nawet jeżeli na zewnątrz świeci piękne słońce.

I dlatego można znaleźć się w pozornie absurdalnej sytuacji:

masz 10 kWp paneli na dachu, jest słoneczne południe, a w domu nie działa nawet lodówka.

Jeżeli instalacja nie została wyposażona w odpowiednią funkcję pracy wyspowej lub backupu – jest to normalne zachowanie systemu.

Magazyn energii też nie zawsze oznacza backup

To druga rzecz, o której klient powinien wiedzieć przed zakupem.

Sam fakt posiadania baterii nie oznacza jeszcze, że podczas awarii cały dom będzie działał.

System musi zostać odpowiednio zaprojektowany.

Potrzebne mogą być między innymi:

  • odpowiedni falownik hybrydowy,
  • kompatybilny magazyn energii,
  • układ automatycznego przełączania,
  • prawidłowo wydzielone obwody awaryjne albo odpowiednio zaprojektowany backup całego budynku,
  • właściwe zabezpieczenia,
  • odpowiednia moc falownika i baterii,
  • prawidłowa konfiguracja pracy wyspowej.

Dlatego pytając o magazyn energii, warto od razu powiedzieć instalatorowi:

„Chcę, żeby podczas awarii prądu mój dom nadal działał”.

To zmienia sposób projektowania instalacji.

Jak działa dom z prawidłowo wykonanym backupem?

Wyobraźmy sobie normalny dzień.

Sieć działa.

Fotowoltaika produkuje energię.

Dom korzysta z własnej produkcji, magazyn może być ładowany, a system w zależności od konfiguracji wymienia energię z siecią.

Nagle następuje awaria.

Odpowiednio zaprojektowany system wykrywa zanik sieci i odseparowuje instalację domową od sieci publicznej.

Następnie wybrane obwody albo – w odpowiednio zaprojektowanym rozwiązaniu – większa część lub cały dom mogą zostać zasilone z magazynu energii.

Powstaje wtedy lokalna „wyspa energetyczna”.

Dom pracuje, ale nie wysyła energii do uszkodzonej sieci.

To właśnie jest istota prawdziwego zasilania awaryjnego.

Czy przełączenie na magazyn energii jest automatyczne?

W dobrych systemach może być.

Po zaniku sieci użytkownik nie musi biegać do garażu i ręcznie przełączać instalacji.

Układ wykrywa brak zasilania i przechodzi w odpowiedni tryb zgodnie z konfiguracją systemu.

Trzeba jednak pamiętać, że czas przełączenia zależy od konkretnego rozwiązania.

Dlatego nie należy automatycznie traktować każdego systemu backup jako klasycznego UPS-a dla najbardziej wrażliwego sprzętu elektronicznego.

Jeżeli w domu znajduje się urządzenie wymagające absolutnie bezprzerwowego zasilania, należy uwzględnić to osobno podczas projektu.

Backup jednej fazy czy pełne trójfazowe zasilanie awaryjne?

To bardzo ważna różnica.

Najprostszy system może podczas awarii zasilać tylko wybrane urządzenia.

Na przykład:

  • lodówkę,
  • zamrażarkę,
  • router,
  • oświetlenie,
  • wybrane gniazdka,
  • sterownik ogrzewania.

Inne rozwiązanie może zapewniać backup wybranych obwodów jednej fazy.

A bardziej rozbudowany system może umożliwiać trójfazowe zasilanie awaryjne.

To szczególnie ważne, jeżeli w budynku znajdują się urządzenia trójfazowe lub właściciel oczekuje możliwie normalnego funkcjonowania domu podczas awarii.

Ale uwaga:

trzy fazy nie oznaczają nieograniczonej mocy.

Nadal ograniczają nas możliwości falownika, magazynu energii i całego systemu.

10 kW falownika nie oznacza, że podczas blackoutu można włączyć wszystko

To częsty błąd.

Podczas normalnej pracy część energii może pochodzić z PV, część z magazynu, a część z sieci.

Podczas blackoutu sieci nie ma.

Dom musi więc funkcjonować w granicach możliwości systemu awaryjnego.

Jeżeli jednocześnie uruchomimy:

  • płytę indukcyjną,
  • piekarnik,
  • bojler,
  • pompę ciepła,
  • czajnik,
  • klimatyzację,
  • ładowarkę samochodu,

zapotrzebowanie może być bardzo duże.

Dlatego dobrze zaprojektowany backup to nie tylko pytanie:

„Ile kWh ma bateria?”

Równie ważne jest:

„Jaką moc system potrafi dostarczyć podczas pracy awaryjnej?”

kW i kWh – przy backupie nie wolno ich mylić

To dwie różne rzeczy.

kWh – pojemność

Mówi w uproszczeniu, ile energii możemy zgromadzić.

kW – moc

Mówi, jak dużą moc system może w danej chwili dostarczyć.

Możesz mieć magazyn o dużej pojemności, ale jeżeli jego moc rozładowania jest niewystarczająca, nie uruchomisz jednocześnie wszystkich energochłonnych urządzeń.

Dlatego magazyn energii do backupu dobiera się zarówno pod względem pojemności, jak i mocy.

Jak długo dom może działać na magazynie energii?

Nie ma jednej odpowiedzi.

Wszystko zależy od:

  • pojemności użytkowej magazynu,
  • jego aktualnego poziomu naładowania,
  • mocy pobieranej przez dom,
  • sprawności systemu,
  • dostępnej produkcji PV,
  • sposobu zarządzania energią podczas awarii.

Najprościej zobaczyć to na przykładzie.

Załóżmy, że do wykorzystania mamy około 10 kWh energii, a najważniejsze odbiorniki pobierają średnio 500 W.

Teoretycznie:

10 kWh ÷ 0,5 kW = około 20 godzin.

W rzeczywistej instalacji trzeba uwzględnić straty, dostępny zakres pracy baterii, zmienne zużycie oraz inne ograniczenia.

Jeżeli natomiast dom będzie stale pobierał 5 kW, tę samą ilość energii zużyje wielokrotnie szybciej.

Dlatego podczas blackoutu bardzo ważne jest zarządzanie zużyciem.

Co powinno działać podczas awarii?

Tutaj zaczyna się prawidłowy projekt.

Zamiast pytać:

„Jak duży magazyn kupić?”

najpierw pytamy:

„Co ma działać, kiedy zabraknie prądu?”

Dla typowego domu priorytetem mogą być:

  • lodówka i zamrażarka,
  • oświetlenie,
  • router i internet,
  • telefony,
  • monitoring i alarm,
  • sterowanie ogrzewaniem,
  • pompy obiegowe,
  • automatyka kotła,
  • wybrane gniazdka,
  • pompa studni – jeżeli jest potrzebna do dostępu do wody.

Dopiero później analizujemy urządzenia o dużym poborze.

A co z pompą ciepła?

To szczególnie ważne na Podhalu.

Dom może posiadać świetną pompę ciepła, ale pompa potrzebuje energii elektrycznej.

Podczas zimowej awarii prądu może więc powstać znacznie większy problem niż brak telewizora.

Jeżeli pompa ciepła ma pracować z magazynu energii, trzeba sprawdzić między innymi:

  • jej moc elektryczną,
  • charakter pracy,
  • wymagania rozruchowe,
  • liczbę faz,
  • dodatkowe grzałki elektryczne,
  • możliwości falownika i magazynu.

Nie wolno zakładać, że każdy magazyn 10 czy 15 kWh automatycznie będzie prawidłowo zasilał każdą pompę ciepła.

Klimatyzacja podczas blackoutu

Podobna sytuacja dotyczy klimatyzacji wykorzystywanej do ogrzewania domu.

Nowoczesne klimatyzatory mogą być bardzo efektywnym źródłem ciepła, ale nadal potrzebują prądu.

Jeżeli system backup ma zasilać klimatyzację zimą, trzeba uwzględnić jej zapotrzebowanie już przy projektowaniu.

Na Podhalu ma to szczególne znaczenie, ponieważ awaria energii podczas mroźnej nocy jest zupełnie inną sytuacją niż kilkudziesięciominutowy zanik zasilania latem.

Czy fotowoltaika może ładować magazyn podczas blackoutu?

W odpowiednio zaprojektowanym systemie – może.

I właśnie tutaj połączenie fotowoltaiki z magazynem energii pokazuje ogromną przewagę nad samą baterią.

Wyobraź sobie:

wieczorem znika sieć.

Dom przez noc korzysta z energii zgromadzonej w magazynie.

Rano pojawia się słońce.

Jeżeli system został zaprojektowany do pracy wyspowej i pozwala na wykorzystanie PV w tym trybie, fotowoltaika może zasilać odbiorniki i ponownie ładować magazyn.

Wtedy nie patrzymy już tylko na jednorazową pojemność baterii.

Powstaje system, który przy odpowiednich warunkach może produkować, magazynować i wykorzystywać energię również podczas awarii sieci.

Trzeba jednak zawsze zweryfikować tę funkcję dla konkretnego falownika, magazynu i konfiguracji.

A co, jeśli blackout nastąpi zimą?

To scenariusz wymagający szczególnej uwagi na Podhalu.

Zimą fotowoltaika produkuje znacznie mniej energii niż latem.

Dni są krótsze.

Słońce znajduje się niżej.

Możliwe jest zachmurzenie i śnieg na modułach.

Jednocześnie zużycie energii może być większe – szczególnie w domach wykorzystujących pompę ciepła lub klimatyzację do ogrzewania.

Dlatego systemu backup nie powinno się projektować na podstawie pięknego słonecznego dnia w czerwcu.

Jeżeli bezpieczeństwo zimowe jest priorytetem, analizujemy trudniejszy scenariusz.

Magazyn 10, 15 czy 30 kWh do zasilania awaryjnego?

Nie ma uniwersalnej odpowiedzi.

10 kWh

Może wystarczyć do podtrzymania podstawowych urządzeń przez określony czas, jeżeli zużycie jest rozsądnie ograniczone.

15–20 kWh

Daje większy zapas energii i może pozwolić na dłuższą pracę większej liczby odbiorników.

30 kWh

W dużym domu, domu z wysokim zużyciem albo pensjonacie taka pojemność może mieć znacznie więcej sensu.

Ale ponownie:

nie dobieramy baterii „na oko”.

Najpierw ustalamy moc odbiorników, czas autonomii i oczekiwania właściciela.

Dom na Podhalu – przykład

Wyobraźmy sobie dom w okolicach Nowego Targu.

Posiada:

  • instalację fotowoltaiczną 10 kWp,
  • falownik hybrydowy,
  • magazyn energii 20 kWh,
  • odpowiednio wykonany automatyczny backup,
  • ogrzewanie wspomagane klimatyzacją,
  • lodówkę,
  • zamrażarkę,
  • internet,
  • monitoring.

Następuje awaria sieci.

System odłącza dom od sieci publicznej i przechodzi do pracy awaryjnej.

Właściciel nie próbuje jednak żyć tak, jakby nic się nie wydarzyło.

Wyłącza urządzenia o dużym poborze, które nie są potrzebne.

Priorytet otrzymują:

ogrzewanie, lodówka, oświetlenie, internet, monitoring i podstawowe gniazdka.

Właśnie takie podejście może znacząco wydłużyć czas pracy na magazynie.

Backup to nie tylko sprzęt. To również strategia wykorzystania energii.

Co przygotować oprócz fotowoltaiki i magazynu?

Nawet najlepszy system energetyczny nie zwalnia z podstawowego przygotowania domu.

Na wypadek dłuższej awarii warto mieć:

  • latarki i zapas baterii,
  • naładowane powerbanki,
  • radio bateryjne lub na korbkę,
  • wodę pitną,
  • żywność niewymagającą gotowania,
  • podstawowe leki,
  • gotówkę,
  • ciepłą odzież i koce,
  • alternatywny sposób ogrzewania, jeżeli jest bezpiecznie dostępny.

Oficjalny Poradnik Bezpieczeństwa zaleca przygotowanie domowych zapasów na minimum 3 dni oraz co najmniej 3 litry wody dziennie na osobę.

To rozsądne przygotowanie, niezależnie od tego, czy dom posiada magazyn energii.

Agregat czy magazyn energii?

To dwa różne rozwiązania.

Agregat

Może dostarczać energię tak długo, jak długo mamy odpowiednie paliwo i urządzenie może bezpiecznie pracować.

Wymaga jednak paliwa, obsługi, właściwego podłączenia, wentylacji i bezpiecznej eksploatacji.

Agregatu spalinowego nigdy nie należy używać wewnątrz domu, garażu ani w innym zamkniętym miejscu ze względu na ryzyko zatrucia tlenkiem węgla.

Magazyn energii

Pracuje automatycznie i cicho, nie wymaga paliwa, a w odpowiednim systemie może współpracować z fotowoltaiką.

Ma jednak ograniczoną pojemność.

W niektórych budynkach najlepszą odporność może zapewniać dobrze przemyślany system wykorzystujący więcej niż jedno źródło awaryjne.

Najczęstszy błąd przy zakupie magazynu energii

Klient pyta:

„Ile kosztuje bateria 15 kWh?”

A powinien najpierw zapytać:

„Co dokładnie będzie działało w moim domu, kiedy zniknie sieć?”

To fundamentalna różnica.

Można kupić świetny magazyn energii i później odkryć, że:

  • backup obejmuje tylko wybrane obwody,
  • dostępna moc jest niewystarczająca,
  • urządzenie trójfazowe nie działa,
  • fotowoltaika nie pracuje podczas awarii w oczekiwany sposób,
  • bateria wystarcza znacznie krócej, niż zakładano.

Dlatego w Pan PV nie chcemy zaczynać projektu od samej pojemności baterii.

Zaczynamy od scenariusza awarii.

Jak zaprojektować dobry backup domu? 6 pytań

Przed doborem systemu odpowiedzmy na sześć pytań:

1. Co musi działać podczas awarii?

2. Jaką moc pobierają te urządzenia jednocześnie?

3. Jak długo dom ma działać bez sieci?

4. Czy potrzebujemy jednej fazy czy backupu trójfazowego?

5. Czy fotowoltaika ma pracować i ładować baterię podczas awarii?

6. Co dzieje się zimą, gdy produkcja PV jest niska?

Dopiero po odpowiedzi na te pytania dobieramy falownik, magazyn energii i sposób wykonania instalacji.

Blackout na Podhalu – lokalne warunki mają znaczenie

Nowy Targ, Zakopane, Rabka-Zdrój i okoliczne miejscowości mają swoją specyfikę.

Zimą mogą występować:

  • intensywne opady śniegu,
  • silny wiatr,
  • oblodzenie,
  • niskie temperatury,
  • utrudniony dojazd do niektórych miejsc.

Dlatego dla właściciela domu na Podhalu zasilanie awaryjne nie musi być gadżetem.

Może być elementem zwiększającym odporność energetyczną domu.

Szczególnie jeżeli energia elektryczna odpowiada również za ogrzewanie, wodę, internet, monitoring czy pracę innych ważnych urządzeń.

Masz fotowoltaikę? Sprawdź, co wydarzy się po wyłączeniu sieci

Możesz zrobić jedną bardzo ważną rzecz.

Nie czekaj na prawdziwą awarię, żeby dowiedzieć się, jak działa Twój system.

Jeżeli posiadasz magazyn energii i backup, test pracy awaryjnej powinien być wykonany zgodnie z instrukcją producenta i zasadami bezpieczeństwa, najlepiej w ramach uruchomienia lub przeglądu przez osobę z odpowiednimi kwalifikacjami.

Sprawdź:

  • które obwody pozostają aktywne,
  • czy system przełącza się automatycznie,
  • jaka jest dostępna moc,
  • czy PV może pracować w trybie awaryjnym,
  • jak zachowują się urządzenia trójfazowe,
  • ile energii zużywa dom w trybie awaryjnym.

Lepiej poznać odpowiedzi podczas kontrolowanego testu niż podczas zimowej awarii o drugiej w nocy.

Fotowoltaika + magazyn energii + backup – system trzeba zaprojektować jako całość

Jeżeli zależy Ci tylko na zwiększeniu autokonsumpcji, projekt może wyglądać inaczej.

Jeżeli chcesz dodatkowo zabezpieczyć dom przed awarią sieci – trzeba uwzględnić to od początku.

W Pan PV patrzymy na cały budynek:

fotowoltaika → magazyn energii → falownik → automatyka → odbiorniki → backup.

Nie chodzi o sprzedaż jak największej baterii.

Chodzi o odpowiedź na konkretne pytanie:

co ma się wydarzyć w Twoim domu sekundę po zaniku napięcia w sieci?

Jeżeli mieszkasz w Nowym Targu, Zakopanem, Rabce-Zdroju lub na Podhalu, możemy przeanalizować Twoje zużycie i zaprojektować system dopasowany do rzeczywistych potrzeb domu.

Chcesz przygotować dom na awarię prądu?

Sprawdzimy, które urządzenia mają działać podczas zaniku sieci, i dobierzemy odpowiedni magazyn energii, falownik oraz backup.

Pan PV – fotowoltaika, magazyny energii i klimatyzacja.

690 431 840

Poproś o bezpłatną wycenę